Archiwum for Grudzień, 2010

Ofutrzenie permanentne

Zima w pełni, temperatury mrożą nosy, a nasze Duże Kocisko czerpie niesamowitą radość z każdej chwili spędzonej na balkonie. Pragnę przypomnieć, iż nie mieszkamy na Karaibach i balkon przypomina raczej biegun zimna ;)

Wystarczy jednak na Herę spojrzeć, a już robi się człowiekowi gorąco i jej chęć wychodzenia na zewnątrz staje się w pełni uzasadniona. Jak na Norwega bowiem przystało (zwłaszcza, kiedy ma się geny Cody’iego i jest się wykapanym tatusiem ;) ), ofutrzenie Hery osiągnęło w tej chwili najwyższy poziom (choć zastanawiam się, czy ilość futra nie jest już ustawowo niedopuszczalna i nie powinniśmy zgłosić jej jako urządzenie grzewcze :D ).

Wieeelkie futro w połączeniu z wieeelkim kotem daje… WIEEELKIE FUTRO! A podjadając Małemu kitteny Herzysk nie pomaga w powstrzymaniu procesu stawania_się_większą ;) Co widać na załączonych obrazkach:

Gdzie jest Olo?

Pisałam wczoraj, że Młody wykorzystuje tunel m.in. jako kryjówkę.

Czasem wygląda to tak:

Czasem Kłak jest bardziej dyskretny:

Pozostając w temacie ukrywania, Olo już pierwszego dnia upodobał sobie swoją „kryjówkę”. Dodam, że wchodzi do niej driftem, a co dzieje się po zderzeniu ze ścianą, wie tylko on ;) W każdym razie po kilkunastu sekundach kotłowania za zasłoną i walki z kołtunem materiału, Olimp jest zwarty i gotowy do ataku!

Mógłby tylko nie wypinaś zasłony z żabek i nie zostawiać na czekoladowej bawełnie tony jasnego futra ;)

Swoją drogą czy wszystkie koty są święcie przekonane, że jeśli coś zasłania co najmniej 5% ich ciała, to stają się transparentne i nikt ich nie widzi?! Czy naprawdę nie wiedzą, że wystające 4kg Futra po schowaniu łba nie jest przezroczyste?! Bo nasze koty tak myślą… ;)

Attenzione!

Miło nam poinformować, iż już niedługo każdy czytelnik norwesko.eu będzie mógł wyrazić swoją miłość do naszego bloga głosując w konkursie Blog Roku 2010!

4_obrazek57

Wiemy, że każdy z Was aż się pali, by to uczynić. Niestety, aktualnie trwa zgłaszanie blogów do konkursu. Do głosowania zapraszamy już 11. stycznia 2011 r. od godz. 15.00 :)

Im więcej głosów, tym będziemy głośniej mrrruczeć ;)

Wszelkie informacje i szczegółowe instrukcje będą widoczne w prawym menu, w okienku „Blog Roku 2010. Walczymy!”. Tajemniczy zielony napis kryje pod sobą cudowny link – zachęcamy do skorzystania ;)

Różowy BÄSTIS

Po kilku miesiącach wyciągnęliśmy ikeowski tunel. Odkurzony, wyprany, wysuszony i pachnący położyliśmy na podłodze. Mimo, iż był to czas drzemki poobiedniej, Olimp szybko ją przerwał i dopadł różowe cudo. Tego, co działo się później, nie da się opisać słowami!

Pomijając fakt, że Olimp wbiega do tunelu każdym możliwym otworem (a najchętniej tym, który do tego przewidziany nie został), to razem z tym tunelem przemierza pokój wzdłuż i wszerz.  Najczęściej zatrzymuje się na stoliku, czasem też drganiom poddaje szyby w drzwiach balkonowych. Prócz tego tunel służy również jako kryjówka przed nami/Herą/złymi mocami klatkowymi* lub legowisko. Hera przygląda się natomiast uważnie. Chce obwąchać nowy_stary nabytek, jednak w trosce o swój nos obserwuje wszystko z bezpiecznej odległości ;)

A to dopiero pierwsze godziny użytkowania…

;)

————————————–

* złe moce klatkowe – wszystko, co dzieje się za drzwiami mieszkania; odgłosy dochodzące z klatki schodowej, które wprawiają każdy sierściowy włos w osłupienie ;)

Ale jak to tak?

Futra zwariowały!

W związku z moim międzyświątecznym urlopem (i tym samym przebywaniem w domu od rana do wieczora), całkowitemu rozregulowaniu uległ jakże poukładany plan dnia Kłaków.

Wstają oczywiście chwilę po 5 – w tej kwestii nic się nie zmieniło. Dostają śniadanko, buszują, przyglądają się bacznie czekając aż wyjdę… Jakież ogromne jest ich zaskoczenie, kiedy z kubkiem kawy rozsiadam się na kanapie. Do godziny 11-12 Futra po prostu szaleją! Przez mieszkanie przechodzi norweskie tornado (choć w Norwegii tornado raczej nie jest zjawiskiem codziennym ;) ), wszystko, co do tej pory miało swoje miejsce, przestaje je mieć, a ja czuję, jakby wszędzie pootwierane były okna – taki przeciąg!

Ale w pewnym momencie bateryjki się wyczerpują i… wtedy następuje błoga cisza, bo kociska postanawiają na kilka godzin wyłączyć się i nabrać energii na wieczór. Śpią do godziny 18. Wtedy ich głody na dobre w żołądkach zadomowione odzywają się głośno i przypominają, że czas zjeść… A po jedzeniu sajgonu część II!

A w ciągu dnia wyglądają taaak niewinnie…

Kategorie
Statystyki
stat4u
Uchroń sprzęt przed pazurami ;)
Photobucket
KOT a zdrowie
Photobucket
This site is protected by WP-CopyRightPro