Archiwum ‘Bez kategorii’
Nadprogramowo
Dostaliście kiedyś dwa razy więcej paczek niż zamawialiście?!
W dodatku z tym samym numerem przewozowym?
W odstępie dwóch dni…?
Bo my tak.
Zamówiony zapas herowego jedzenia dotarł przedwczoraj, dziś kurier dostarczył drugą zooplusową paczkę. W środku wyprawka dla dużego psa.
Hmmm, czyżby wiedzieli, że całe życie marzyłam o Bernardynie?!
Napisaliśmy maila. Teraz czekamy. Nie wiemy, co z tym fantem zrobić. Dwudziestojedno_i_pół_kilogramowym fantem…
Cat’s Best vs. Benek
Po wielu przygodach kuwetowych i znajdywania przez Herę coraz to wymyślniejszych miejsc do załatwiania swoich potrzeb, postanowiliśmy spróbować ze zmianą żwirku. Mała, tymczasowa kuweta z Benkiem stanęła w kuchni, stara, duża landara została na swoim miejscu z Cat’s Bestem. I co? I Benek wygrał. Ten śmierdziuch pylący! Nie wiem, po kim Herzysko ma taki gust :/ Od momentu wsypania Benka, Cat’s Best stoi i pachnie nieużywany. Żegnaj wygodo!
Przy okazji efekty małej sesji drapakowej
Piątkowa dostawa torfu, żwiru i kocich pyszności
Z okazji urlopu postanowiłam wstać trochę później, niż na co dzień. Oczywiście mówię o ostatecznym wstaniu, gdyż Hera nie przyjęła do wiadomości faktu dnia wolnego i w kwestii pobudki nic się nie zmieniło: punkt 5. Rano.
Wyciągnięta z wyra przez promyki słońca, ciesząc się pięknym dniem, udałam się do kuchni po kawusię. Dzień stał się mniej piękny, kiedy pod stopą poczułam piasek. Spojrzałam w dół:
Zamiast się wkurzyć ucieszyłam się, że to nie storczyk w ceramicznej osłonce
Po południu przyszły oczekiwane paczki. Zamówiliśmy nowy żwirek – w celach odlawendowienia Hery i dalszych testów rynkowych cudów.
Cat’s Best Eco Plus. 4 x 10l.
Podobno bardzo dobrze się zbryla, pochłania zapachy i przede wszystkim można utylizować go w toalecie. Jedyny minus to taki, że okropnie się roznosi. Spróbujemy… Jeżeli stwierdzimy, że jedyną wadą jest roznoszenie się na łapkach, zafundujemy Herze wycieraczkę
Przyszedł też zapas jedzenia. Z powodu kontynuacji chrupkowego focha, uzbroiliśmy się w „parę” puszek Gourmeta (konkretnie 56 sztuk) i komplet saszetek Animondy. By nie chodzić na kocie zakupy co dwa dni.
Jeszcze chwila, i trzeba będzie oddać jej pół kuchni…
Lawendowo
Po tygodniu testowania Benka uniwersalnego, postanowiliśmy sprawdzić jego lawendową odmianę:
Na chwilę obecną stwierdzamy, iż Hera wychodzi z kuwety otoczona zapachem lawendy
Przyznajemy, że woleliśmy naturalny zapach jej puszystego futerka.
Za parę dni damy znać, jak – i czy w ogóle – to „cudo” się sprawuje…
Nareszcie w domku
Po tygodniowym oczekiwaniu (które dla nas było wiecznością), Hera jest już z nami ![]()
Drogę z Torunia do domu przespała smacznie w transporterze, pomiaukując od czasu do czasu cichutko… W mieszkaniu ciekawość wzięła górę. Młoda zaczęła zwiedzać każdy kąt, wtykając nochal w najmniejszą szczelinę. Momenty tęsknoty, kiedy chodziła bez celu i miauczała, wynagradzaliśmy jej zabawą, pysznym jedzonkiem i ogromną dawką miłości, którą nie od razu zaakceptowała. Widać nie każdy lubi się tulić
Nowa kuweta spodobała jej się od pierwszego użycia
A drapak wręcz pokochała! Szybko znalazła na nim miejsce do odpoczynku po długim dniu…


